Dlaczego budujemy taki duży dom? Kilka słów na temat nowego etapu w naszym życiu.

Jak już wiecie, z poprzednich wpisów czy też z profilu na Instagramie, budujemy dom. Własny dom był naszym marzeniem odkąd się poznaliśmy. Od zawsze snuliśmy plany o ogrodzie, porannej kawie na tarasie czy domku na drzewie dla dzieci. Na przestrzeni lat, wśród naszych najbliższych, powstało kilka domów, więc mieliśmy okazję śledzić budowy i remonty. Często tym przedsięwzięciom towarzyszyły rodzinne nieporozumienia, małżeńskie kłótnie czy problemy finansowe. Absolutnie nas to nie zniechęciło, wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej wzmogło nasze pragnienia. Bo finał zawsze był szczęśliwy, a nasi bliscy mieszkają teraz w super domach, który zawsze chcieli mieć. Więc po co czekać? Dlatego mniej więcej dwa lata temu podjęliśmy w końcu decyzję, że naszedł czas by zacząć spełniać i nasze marzenie.

Jak dobrze zaplanować budowę domu?

Do sprawy podeszliśmy bardzo świadomie. Żeby już na wstępie przewidzieć możliwe wpadki, zaczęliśmy wszystko dokładnie planować. W pierwszej kolejności przeanalizowaliśmy nasze możliwości finansowe versus koszty budowy i w rezultacie zdecydowaliśmy się na taki dom na jaki nas stać. Pod pojęciem „stać” rozumiem, nie środki jakie posiadamy, ale sumę kapitału własnego (oszczędności, nieruchomości) i kredyt jaki mogliśmy dostać z banku (z ratą, która nas nie zabije). Druga sprawa, która miała dla nas ogromne znaczenie, to układ funkcjonalny planowanego domu. Mieszkanie, które obecnie zajmujemy jest stosunkowo duże (ok. 100 m2) i posiada pomieszczenia, takie jak pralnia z kotłownią i strych (powierzchnia do przechowywania), bez których nie wyobrażamy sobie już życia. Projektując dom chcieliśmy pozostać przy tym co mamy w tej chwili plus dołożyć coś jeszcze. Trochę więcej metrów powierzchni użytkowej i kilka dodatkowych pomieszczeń (jedna dodatkowa sypialnia i jedna dodatkowa łazienka). I tak od pomysłów w głowie przeszliśmy do kartki papieru, a później ekranu komputera.

Najpierw potrzebna była jednak działka. Tej wymarzonej szukaliśmy prawie dwa lata. Historię jej poszukiwań opowiem Wam jednak w odrębnym wpisie, bo zdecydowanie jest tego warta.

Projekt domu

Wróćmy więc do domu. Na co się zdecydowaliśmy?

 

Poniżej kilka podstawowych parametrów naszego nowego domu:

Większość osób słysząc, że nasz nowy dom będzie miał 240 m2 powierzchni, łapie się za głowę. Po co nam taki duży dom? Jest nas tylko trójka, więc to 80 m2 na osobę. Dużo? A może mało? Wielkość domu do sprawa tak indywidualna, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. My lubimy przestrzeń. Chcemy mieć na wszystko miejsce. I mamy nadzieję, że rodzina się kiedyś powiększy, więc trzecia sypialnia będzie jak znalazł. Argumentów za dużym metrażem jest jeszcze więcej. Duże znaczenie ma tu fakt, że nasze obecne mieszkanie ma prawie 100 m2, czyli dom będzie „tylko” dwa razy większy (powierzchni mieszkalnej będzie ok 180 m2). Nie wyobrażam sobie podejmować tak wielkiego wyzwania jakim jest budowa domu i zyskać mniej dodatkowej przestrzeni. Też tak myślicie czy to tylko ja tak mam?

Bryła - nowoczesna stodoła

Nowoczesna stodoła czyli typ domu z dwuspadowym dachem, o minimalistycznej bryle marzył mi się od dawna. Miałam momenty, że zastanawiałam się nad płaskim dachem, ale wzięłam pod uwagę, domy stojące w sąsiedztwie i wróciłam do opcji z dachem spadzistym. I na ten moment, nie żałuję podjętej decyzji. Nasza architekt pomogła nam uporać się z układem funkcjonalnym wnętrza i opanować kwestię bryły. Bo tak jak wspomniałam wcześniej, na początku sami zabraliśmy się za projektowanie. Czy to był dobry pomysł? O tym też chciałabym Wam opowiedzieć innym razem. Bo kwestia czy wybrać gotowy projekt czy zamówić projekt indywidualny zawsze wywołuje wiele dyskusji. A jak jeszcze do tego samemu jest się z branży, to wydaje się, że wie się wszystko i samemu da radę wszystko zaprojektować, a niestety to nie jest takie proste.

Układ funkcjonalny

Parter to otwarta przestrzeń, połączone ze sobą kuchnia, jadalnia i salon. Nad częścią wypoczynkową będzie pustka – czyli nie ma tam stropu nad parterem, przestrzeń będzie otwarta aż do dachu. To było moje wnętrzarskie marzenie i mam nadzieję, że po zamieszkaniu, też będę się nim zachwycać. Dodatkowo na parterze znajduje się toaleta,  domowe biuro i oczywiście garaż z kotłownią. Na poddaszu jest część sypialniana z łazienkami i pralnią. Poniżej wklejam rzuty kondygnacji naszego nowego domu.

Rzut parteru
Rzut poddasza

I tyle słowem wstępu. Poznaliście już nasz projekt, więc bardzo jestem ciekawa Waszych o nim opinii. Koniecznie dajcie znać w komentarzach pod tym postem.

Na dzień dzisiejszy mamy za sobą sześć miesięcy budowy. Jeszcze wiele przed nami. Za rok z hakiem chcielibyśmy się już wprowadzać. Co przyniesie los, zobaczymy, ale niewątpliwie bardzo emocjonujący i pracowity czas przed nami. Pełen wyzwań i wyrzeczeń. Trzymajcie za nas kciuki i zaglądajcie na blogInstagram czy fanpage na facebooku, gdzie na bieżąco będę Was informować, co w trawie piszczy.