Subiektywny przewodnik po świecie wnętrzarskich inspiracji.

Moja historia

Wnętrzami interesuję się od około 10 lat. W tym czasie (już prawie 9 lat temu) założyłam tego bloga. Przez cały ten czas szukałam wnętrzarskich inspiracji. Szukałam ich dla siebie, by aranżować własne eM, ale także dla Was, moich Czytelników, którzy tu zaglądaliście i chcieliście znaleźć rzetelną informację na temat urządzania wnętrz. Zarówno świat wirtualny, jak i analogowy mi tych inspiracji dostarczał. Oczywiście na przestrzeni lat, wszystko zmieniło się diametralnie i dziś o wiele łatwiej niż w 2009, znajdziemy to, co nas interesuje. Niestety natłok bodźców, który do nas aktualnie dociera jest tak ogromny, że łatwo się w nim zagubić. Sama mam często z tym problem. Wiele razy zdarzyło mi się wypatrzyć coś super fajnego i później nie potrafiłam do tego wrócić, ani przypomnieć sobie, gdzie to widziałam.

Na szczęście wypracowałam sobie kilka sposobów na „ogarnięcie” najciekawszych inspiracji. Dziś chciałabym się tym z Wami podzielić. Pomóc i zainspirować, gdzie najlepiej szukać pomysłów na wnętrza. Gdzie śledzić nowinki ze świata designu i jak sobie radzić z natłokiem zdjęć gromadzonych w telefonie i na dysku (czy ktoś to jeszcze robi???).

Pinterest głównym źródłem inspiracji.

Kiedy jeszcze kilka lat temu moje dyski pękały w szwach od zdjęć, które ściągałam z różnych blogów i stron internetowych, zastanawiałam się, kto pierwszy wpadnie na pomysł, by stworzyć miejsce w sieci, gdzie takie zdjęcia będzie można sobie przechowywać. Nie do końca wiedziałam jaką to miejsce powinno przybrać formę, a szkoda, bo pewnie byłabym dziś bogata.

 

Wtedy pojawił się Pinterest i wszystko się zmieniło. Od dawna jest u mnie na pierwszym miejscu jeśli chodzi o szukanie wnętrzarskich (i nie tylko) inspiracji, ale służy także do porządkowania zdjęć znalezionych w sieci. Tworzę tam tematyczne tablice, do których mogę sięgnąć, gdziekolwiek mam dostęp do internetu. Myślę, że większość z Was go kojarzy i korzysta, w mniej lub bardziej zaawansowanym stopniu. Kiedy zaczęliśmy projektowanie naszego nowego domu, nawet mój mąż zainstalował sobie na telefonie aplikację Pinterest. Stworzyliśmy wspólne tablice, do których do tej pory przypinamy wirtualne inspiracje. Świetnie się to sprawdza. 

Tablice na Pinterest mogą być ukryte lub publiczne. Ja mam i takie i takie. Te publiczne, możecie obserwować i otrzymywać powiadomienia, gdy dodam do nich nowe zdjęcia. Pinterest jest zdecydowanie moim ulubionym portalem, który służy zarówno jako źródło inspiracji, jak i sposobu ich organizacji. W ciągu najbliższych miesięcy na pewno tych inspiracji będę przypinać coraz więcej, a to wszystko właśnie w związku z budową i urządzaniem naszego nowego domu. 

Instagram - społeczność bez granic

Jak każde medium społecznościowe na początku bazował na zdjęciach, które chcielibyśmy pokazać najbliższym znajomym. Przez lata rozrósł się ogromnie i dziś już niewiele ma wspólnego z tym co było u zarania. Nadal jest świetnym miejscem na szukanie inspiracji, ale to każdy użytkownik Instagrama wie. Podejrzewam, że nie wszyscy z Was mają jednak świadomość możliwości tworzenia na Instagramie prywatnych kolekcji zdjęć, zapisywanych z ulubionych profili. A jeśli nawet wiecie, że taka funkcja istnieje, to z niej nie korzystacie. Dajcie znać jeśli się mylę.

Dostęp do zapisanych kolekcji mamy tylko my. Nie możemy ich udostępniać (na razie!). U mnie sprawdzają się idealnie przy porządkowaniu zdjęć, które mi się spodobały. Pogrupowane tematycznie przyspieszają wyszukiwanie, tego czego aktualnie szukam.

 

Od niedawna na Instagramie można też obserwować hashtagi. Ja tej funkcji używam głównie po to by nie umknęły mi wpisy z ulubionych profili. Wiele z nich ma swój specjalny hashtag, którym podpisuje wszystkie publikowane zdjęcia. Ja też taki stworzyłam, żeby było Wam łatwiej mnie śledzić! Dodajcie #fotobloo do obserwowanych hashtagów, a nie przeoczycie żadnego mojego nowego zdjęcia. Relacje z budowy taguję #budowa_fotobloo. Na razie niewiele pod nim znajdziecie, a z czasem będzie coraz więcej materiału.

Analogowy świat wystroju wnętrz

Nie samym Internetem jednak człowiek żyje. Inspiracje wnętrzarskie można znaleźć, również w świecie rzeczywistym. Nadal lubię kupować magazyny o wnętrzach (głównie te zagraniczne), przeglądać albumy z pięknymi zdjęciami czy katalogi z nowościami moich ulubionych wnętrzarskich marek. Zawsze znajdę tam coś co mnie zachwyci i zainspiruje. Jednak najwięcej emocji przynoszą mi targi. Kilka lat temu odwiedziłam szwedzki Formex oraz duński Formland. W związku z tym, że styl skandynawski cały czas jest w czołówce moich ulubionych tendencji, były to świetne doświadczenia. Jednak dopiero największe wnętrzarskie targi na świecie Salone del Mobile w Mediolanie odebrały mi mowę. 

Rok temu odwiedziłam je po raz pierwszy i wiem, że nie będę mogła bez nich żyć. W tym roku zobaczyłam jeszcze więcej i bardziej się w nich zakochałam. ISaloni otwiera oczy, poszerza horyzonty. Nie sposób opisać, co tam można zobaczyć, bo można zobaczyć wszystko. A przede wszystkim można poczuć. Ten festiwal najnowszych trendów opanowuje całe miasto i wciąga. Pochłania do tego stopnia, że nie chce się wracać do rzeczywistości. Warto zagubić się w podwórkach i uliczkach dzielnic tego włoskiego miasta, by doświadczyć wnętrz całym sobą.

Strasznie emocjonalny mi wyszedł, ten ostatni akapit, ale mimo, że z Mediolanu wróciłam prawie dwa miesiące temu, to nadal mam ciarki, kiedy wspominam ten wyjazd. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć możliwość wybrać się na Salone del Mobile, to wyposażcie się w wygodne buty, otwórzcie głowę i jedźcie. Nie będziecie żałować!

Cieszę się, że mogłam podzielić się z Wami tymi kilkoma poradami dotyczącymi wnętrzarskich inspiracji. Jeśli wydają się Wam one cenne i uważacie, że mogą przydać się innym, dajcie znać w komentarzach i podzielcie się linkiem do wpisu na swoich kanałach social media. Będzie mi ogromnie miło! Trzymajcie się ciepło :*